Wywiad z panią Marią Miękińską – nauczycielką.

Wywiad z panią Marią Miękińską – nauczycielką.

Dlaczego ludzie sięgają po książki? Powodów jest wiele. Prosimy o przedstawienie w paru zdaniach tego jednego, najważniejszego.
Trudno na to pytanie odpowiedzieć w paru zdaniach, ponieważ powodów dlaczego sięgam po książki jest wiele. Myślę, że w moim przypadku sięgałam po nie i sięgam do dziś, ponieważ pozwalają mi oczyma wyobraźni zobaczyć dalekie kontynenty, kraje, piękne zakątki świata, poznać życie wielu ludzi, jakże czasami różniących się od nas, a przede wszystkim są dla mnie możliwością miłego spędzania wolnego czasu. Najprzyjemniejsza dla mnie pora dnia to ta, kiedy siadam w fotelu z dobrą książką i przenoszę się w inny świat – świat ukazany w wybranej książce.
Tak, lubię czytać, ale te lektury szkolne… Jaki był mój stosunek do książek narzucanych mi w przeszłości przez nauczycieli?
Z lekturami szkolnymi to było różnie, ale przeczytałam wszystkie. W szkole podstawowej nauczycielka Maria Górna umiała mnie do tego czytania zachęcić, a liceum polonistka była bardzo wymagająca i nie było szans, by lektury nie przeczytać. Nie było też wówczas streszczeń ani komputera, w którym teraz można przeczytać różne streszczenia. Nie wszystkie lektury szkolne mi się podobały, choć muszę przyznać, że sięgając po nie po latach okazywały się nawet ciekawe. Uważam, że aby niektóre z nich zrozumieć, musiałam do nich dojrzeć. Przyznam się, że tylko jednej lektury nie przeczytałam i były to „Popioły” Stefana Żeromskiego. Próbowałam wielokrotnie tę pozycję przeczytać i dotąd mi się nie udało, ale nic straconego, może kiedyś przeczytam.
Książki czy ich ekranizacje? Może jedno i drugie?
Moim zdaniem najpierw powinno się przeczytać książkę, a potem przeczytać ekranizację. Tak właśnie robię. Nie wszystkimi ekranizacjami jestem zachwycona ale są i takie, które bardzo mi się podobają. Nie podobała mi się ekranizacja „Potopu”, ponieważ moja wyobraźnia inaczej budowała sobie wygląd bohaterów niż wyobraźnia reżysera. Ostatnio natomiast zachwyciła mnie ekranizacja powieści „Czekolada”, bo treść książki w filmie została przedstawiona w sposób baśniowy, widok wyrobów z czekolady powodował, że ciekła ślinka, a fabuła filmu mimo tej baśniowości jest tak skonstruowana, że dokładnie przekazuje treść i przesłanie powieści Joanne Harris.
Lista 5 książek, które każdy powinien przeczytać.
Nie potrafię stworzyć listy 5 książek, które każdy powinien przeczytać, bo uważam, że taką listę musi sobie stworzyć każdy czytelnik, każdy człowiek. Mam poważny kłopot z odpowiedzią na to pytanie. Myślę, że warto by było, aby każdy przeczytał „Małego Księcia” A. de Saint Exupery ego, bo to opowieść o tym, jak ważna jest przyjaźń w życiu człowieka. „Ten obcy” Ireny Jurgielewiczowej, by zorientować się, że dzieci nie są złe, tylko czasem nie potrafią poradzić sobie z problemami a mają ich nie mniej niż dorośli. „Dżumę” Camusa, bo możemy prześledzić jak zachowują się ludzie w obliczu tragedii. „Żniwo gniewu” Lucie Di Angeli-Ilovan, bo poznamy losy kobiet polskich, które zostały wciągnięte w tryby wojny i miały na swych barkach ogrom trosk. Może też sięgnąć po Lema. Moja lista wcale nie musi być wzorem do naśladowania. Niech każdy czyta i tworzy własną.
Wpływ książek na moje życie?
Książki miały ogromny wpływ na moje życie. Nauczyły mnie myślenia, wykształciły moją wyobraźnię, dostarczyły mi wielu wzruszeń, dzięki nim poznałam świat i jego piękno, były lekiem w trudnych dla mnie chwilach, czarowały historiami, przygodami wielu bohaterów, nie miałam kłopotów z ortografią, stałam się bardziej otwarta na innych i nauczyłam się, że nie wolno nikogo oceniać w sposób jednoznaczny, że w każdym człowieku trzeba szukać dobra. Książki pozwalały mi miło spędzić wolny czas. Józef Czechowicz powiedział, że „kto czyta, żyje wielokrotnie” i myślę, że to jest prawda, bo książki pozwoliły mi na życie życiem wielu bohaterów.